Do 2021 roboty wyeliminują spory procent Amerykanów z rynku pracy. "Amerykańscy uczeni" policzyli

Nadchodzą roboty i przemysł 4.0
Nadchodzą roboty i przemysł 4.0 fot. fotolia
Czy robotyzacja przemysłu i innych gałęzi światowych gospodarek, prowadzi społeczeństwa do jeszcze wygodniejszego życia czy może bezrobocia i biedy? Jesteśmy przeddzień ery Przemysłu 4.0.

Zdaniem firmy informatycznej Cisco Internet Rzeczy zarobi w najbliższej dekadzie 19 trylionów dolarów. Accenture - gigantyczne przedsiębiorstwo zajmujące się outsourcingiem i konsultingiem twierdzi, że do 2030 - tylko w samej Wielkiej Brytanii - robotyzacja przyniesie 14 tryliardów dolarów zysków. Liczby na ten moment wydają się abstrakcyjne, ale bez wątpienia w symboliczny sposób przedstawiają skalę zmian i ich znaczenie dla biznesu i gospodarek.

Roboty zabiorą nam pracę
Moją uwagę przykuł dzisiaj raport firmy Forrester. Przeczytałem, że roboty wyeliminują 6% miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych do 2021 roku. Teoretycznie mógłbym teraz wyprodukować kilka pompatycznych zdań o tym, że roboty zabiorą nam pracę, że to wszystko kapitalistyczny spisek, który uderzy w "zwykłych ludzi"... Nie pójdę tą drogą, bo w mojej opinii roboty zastąpią w przyszłości po prostu tanią siłę roboczą. Od wieków żyjemy na koszt "niewolników". W czasach kolonizacji niewolnicza praca oparta była na przymusie. Później zamieniliśmy ją na tzw."tanią siłę roboczą". Pokolenia Rumunów, Ukraińców, Meksykanów, Polaków czy później Chińczyków, pracowało za najniższe stawki po to, aby wyprodukować niedrogi produkt i tym samym zapewnić lepsze życie np. Amerykanom. Rzecz w tym, że za kilkadziesiąt lat najpewniej niełatwo będzie odnaleźć tanią siłę roboczą na jakimkolwiek kontynencie. Jeśli to prawda, że Afryka osiągnie za kilkadziesiąt lat poziom Chin, robotyzacja procesów produkcji, okaże się dla nas niezbędna. Zniknie cała masa miejsc pracy w produkcji, ale bez wątpienia, coraz większy procent obywateli Ziemi, rozpocznie pracę w sektorze usług.

Przemysły 4.0
Zdaje się, że robotyzacja to nie tylko nowe technologie, ale przede wszystkim zupełnie nowy sposób myślenia, nowa mentalność. Żeby móc tworzyć świat 4.0, trzeba zrozumieć jak działa. Wreszcie sami przed sobą musimy przyzwyczaić się do tego, że w wielu procesach mogą nas zastąpić roboty lub inna forma automatyzacji. Prowadząc agencję SEO, często powtarzam klientom, że swoich handlowców mogą zastąpić pozycjonowaniem strony internetowej. Jeśli coś może sprawić, że nie odprowadzamy kolejnych składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) czy nie musimy kupować nowego biurka i szukać dla niego miejsca, warto w ten sposób optymalizować swój biznes. Roboty mają to do siebie, że rzadziej się mylą i od pierwszego dnia wiedzą co i jak mają robić. Czy w ten sposób zabieramy miejsce pracy handlowcom? Nie, bo zamiast nich swojego pracownika zatrudni pewnie agencja. Tylko, że ten jeden pracownik zrealizuje cele biznesowe wielu firm, zamiast jednej.

Inteligentne fabryki nie tylko pozwolą zmniejszyć wydatki na produkcję, tym samym oferując bardziej konkurencyjne produkty i usługi, ale także rozpoczną erę taśmowej produkcji towarów spersonalizowanych pod konkretnego klienta. Pewnie diametralnej zmianie ulegną także procesy edukacji. Jedno wiemy na pewno. Przed nami ciekawe czasy, o których do niedawna nie mieliśmy odwagi nawet śnić. Wyobrażacie sobie, że robot otrzyma kiedyś prawa obywatelskie, albo zostanie Prezydentem USA? ;)

Marcin Brzeziński, Gogler
Trwa ładowanie komentarzy...