Zdecydowanie chcę mieć nowy gadżet Google. Jest jak z filmu

Google Home
Google Home fot. Google
Zakładam, że fani Google Now już są fanami Google Home. Nawet jeśli jeszcze go nie widzieli i nie wiedzą czym jest.

Na początku szybkie wyjaśnienie. Google Now to darmowa funkcja wyszukiwarki Google, która umożliwia wypowiadanie komend głosowych w wyszukiwarce. Mówimy: "Ile lat ma Lech Wałęsa?". Na co przyjemny damski głos odpowiada nam "Lech Wałęsa ma 73 lata" i znajduje odpowiednie dane w Google, wyświetlając je na ekranie naszego smartfona. W ten sposób możemy odnaleźć miasto na mapie, zamienić walutę na inną, wysłać sms, zadzwonić czy uruchomić dowolną aplikację w telefonie lub tablecie. W Google Home tę funkcję określa się jako Google Assistance. Całe urządzenie potrafi dużo więcej.


Google Home - Google Now ukryte w ładnym przedmiocie
Google Home to minimalistyczny, przyjemny dla oka przedmiot. Na pierwszy rzut oka wygląda jak odtwarzacz muzyczny. Z informacji producenta wiemy już, że jest kompatybilny z Google Play Music, Pandora, Spotify, TuneIn i YouTube Music. Firma zapewnia, że zastosowała głośniki wysokiej jakości, oferujące pełen zakres pasm. Google Home można połączyć z innymi urządzeniami. W ten sposób kontrolujemy termostaty, oświetlenie i inne przełączniki.



Wygoda według Google
Patrzę na ten przedmiot i myślę sobie, że Google zastosował świetny chwyt. Ciężko wytłumaczyć ludziom technologię inaczej niż za pomocą kontekstu. Dostajemy od nich mały, ładny mebel. Na materiałach marketingowych otaczają go inne designerskie meble, ale jeśli wstawimy go do starego mieszkania po dziadku, na pewno również zwróci uwagę gości. Mieszkanie tłumaczy ten przedmiot, nadaje mu kontekst, ale też Google Home tworzy nowy kontekst dla mieszkania. Jesteśmy nowocześni. Kupujemy nie tylko przydatne urządzenie, ale też temat do rozmów z gośćmi. Minimalistyczny design sprawi, że Google Home będzie "ładny" na każdym kontynencie. W dodatku będzie ciekawym rozwiązaniem zarówno w domu za sto i milion dolarów. Najciekawszy jest tutaj oczywiście panel dotykowy umieszczony na samym szczycie urządzenia. Coraz większym problemem amerykańskiego giganta są podejrzenia o śledzenie swoich użytkowników. Stąd jedynym klasycznym przyciskiem, który tu znajdziemy, jest ten wyłączający mikrofon. Swoją drogą to ciekawe, że Google jest jednocześnie symbolem demokratyzacji, wolności, a przy tym stale nas oblicza, kontroluje i bada... Przyjrzyjmy się Google Home raz jeszcze z bardzo bliska.


Google Home - przez lata wymyślali go twórcy z Hollywood
Gdy patrzę na Google Home, przypomina mi się kilka filmów, w których takie urządzenia były tylko futurystycznym wyobrażeniem przyszłości. Przyszłość właśnie nadeszła.


Marcin Brzeziński, Gogler
Trwa ładowanie komentarzy...